Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on vk
Share on tumblr

Według strony internetowej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):  “WHO jest w ramach ONZ organem kierującym i koordynuującym kwestie zdrowotne, odpowiedzialnym za przewodnictwo w dziedzinie globalnych problemów zdrowotnych, kształtowanie planów badawczych, ustalanie norm i standardów, wyznaczanie opartych na dowodach kierunków światowej polityki zdrowotnej, wspieranie poszczególnych państw oraz monitorowanie i ocenę trendów zdrowotnych.”

A jednak niedawno zobaczyliśmy wyraźny przykład, a za chwilę zobaczymy kolejny, na to, że zalecenia WHO nie zawsze muszą brać pod uwagę dobro ludzi, ale raczej korzyści niektórych farmaceutycznych i kosmetycznych firm.

“Pandemia świńskiej grypy”.

Najnowszy raport, opublikowany na łamach British Medical Journal, wyjawia, że najważniejsi naukowcy, którzy przekonali WHO, aby ogłosić epidemię grypy H1N1 światową pandemią, byli finansowo związani z koncernami farmaceutycznymi, czerpiącymi zyski ze sprzedaży szczepionek. Raport ten upublicznia ukryte zależności, które doprowadziły WHO do ogłoszenia pandemii, przynoszącej milardy dolarów zysku producentom szczepionek.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, które przygotowuje swój własny raport na temat zaleceń WHO odnośnie „świńskiej grypy”, krytykuje podejście WHO: „Zgromadzenie Parlamentarne jest zaniepokojone sposobem, w jaki pandemia grypy H1N1 została potraktowana, nie tylko przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), ale również przez odpowiedzialne władze, zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i poszczególnych krajów.” Dalej wyjaśnia, że działania podjęte przez WHO doprowadziły do „zmarnowania znacznych sum publicznych pieniędzy, a także do rozprzestrzenienia się nieuzasadnionych obaw na temat zdrowia, z którymi musiało zmierzyć się europejskie społeczeństwo.”

A teraz, mając w pamięci te istotne wskazówki na temat mało przejrzystych zwyczajów WHO, przyjrzyjmy się najnowszym zaleceniom Organizacji odnośnie łóżek opalających (Zestawienie Nr 287, korekta międzyokresowa, kwiecień 2010 „Łóżka opalające, opalanie i naświetlanie promieniami UV”).

Rodzinne brudy prane publicznie (a przynajmniej ich część).

Skandal, rozgrywający się wokół rodzinnej fortuny firmy L'Oreal, w którym brudy największej na świecie firmy kosmetycznej są prane publicznie we francuskich sądach, pokazuje, że koncernowi nie jest obcy obyczaj „wpływania” na urzędników administracji publicznej. I zamierzam, jeśli nie całkowicie udowodnić, to przynajmniej przedstawić bardzo jasne dowody na to, że L'Oreal mógł „pomagać” WHO, tworząc jedocześnie wart milardy dolarów rynek dla swoich produktów chroniących przed słońcem.

Trzy grupy, które odpowiadają za raporty i statystyki.

Skuteczna kampania przeciwko opalaniu (zarówno w solarium jak i na powietrzu) jest napędzana raportami przedstawianymi głównie przez trzy grupy: Międzynarodową Agencję Badania Raka (IARC), będącą częścią WHO, Międzynarodową Komisję ds. Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym (ICNIRP) oraz Eurpejskie Stowarzyszenie Dla Ochony Przed Rakiem Skóry (EUROSKIN).

Przyjrzyjmy się więc nieco bliżej każdej z tych organizacji i temu, skąd ich liderzy otrzymują swoje fundusze.

Numery przy nazwiskach odnoszą się do numerów na wykresie.

Jak pokazałem w moim poprzednim artykule pt. „Najskuteczniejsza kampania czarnego marketingu na świecie?”, w 2006 roku L’Oreal Recherché sponsorował “badanie” przeprowadzone przez Adéle Green1), wówczas przewodniczącą IARC, na podstawie którego został przedstawiony raport na temat łóżek do opalania jako „rakotwórczych dla ludzi”.

W internecie szybko można znaleźć informację, że J.P. Césarini2), jeden z naukowych liderów ICNIRP, jest członkiem “Fondation De Rothschild”, której dyrektor, Jean-Pierre Meyers3), jest przypadkiem wiceprezydentem L’Oreal i mężem Françoise Bettencourt-Meyers4), córki “najbogatszej kobiety we Francji”, Liliane Bettencourt5), “Madame L’Oreal” we własnej osobie. Césarini ma także związki z INSERM (patrz niżej) poprzez swoje badania dla “Laboratoire de Recherche sur les Tumeurs de la Peau Humaine”.

Aby jeszcze pogorszyć sprawę, były prezydent i założyciel, a teraz emerytowany członek zarządu ICNIRP, Michael Repacholi6) z Australii, swojej pracy dla WHO w związku z polem elektromagnetycznym w nadajnikach radiowych zawdzięcza reputację konsultanta, który połączył swoje interesy handlowe ze sprawami WHO (http://www.iddd.de/umtsno/puzmud.htm)

Dodatkowe poszukiwania wyjawiają, że trzecia organizacja wymieniona w zaleceniach WHO, EUROSKIN z siedzibą w Niemczech, została założona (i utrzymywana finansowo) przez wielką organizację francuską, zajmującą się niemal każdym aspektem francuskiej medycyny – INSERM (Institut national de la santé et de la recherché médicale). Wygląda to niewinnie, dopóki nie zobaczymy, że jednym z jej sponsorów (i to zapewne nie najmniejszych!) jest “Foundation Bettencourt Schueller”, prywatna fundacja Liliane Bettencourt, której Jean-Pierre Meyers jest także dyrektorem. Pierwszy przewodniczący EUROSKIN, Jean François Doré7), przybył z kwatery głównej INSERM w Lyonie, a nowy przewodniczący, Mathieu Boniol8 ), także z INSERM, jest statystykiem, odpowiedzialnym za dane stanowiące podstawę zeszłorocznego błędnego raportu IARC.

Częścią wspólną wszystkich raportów (oprócz polowania na czarownice skierowanego przeciw fanom opalania) jest jawna promocja produktów chroniących przed promieniami słonecznymi, co nie jest zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ich autorzy zostali opłaceni przez L'Oreal.

Mamy więc dwa uderzające przykłady tego, jak organizacja taka jak WHO może zostać wykorzystana dla prywatnych interesów, które są całkowicie przeciwne temu, co WHO deklaruje jako swoje cele.

Większość rządów zachowuje się jak owce w stadzie (bez własnych ekspertyz, z lenistwa), ale niektóre potrafią się przeciwstawić.

A większość rządów podąża za zaleceniami WHO jak owce w stadzie, nie odwołując się do własnych badań, czy nawet zdrowego rozsądku.

Według moich informacji, tylko dwa europejskie rządy miały cywilną odwagę, żeby przeciwstawić się WHO.

Mam tu na myśli polskiego Ministra Zdrowia, któremu udało się zaoszczędzić miliony należące do polskich podatników, odmawiając zakupu szczepionki przeciwko „świńskiej grypie”, zalecanej przez WHO. http://www.youtube.com/watch?v=RhZesZe33cw

Drugim przypadkiem jest duński rząd, który przeciwstawił się zaleceniom WHO na temat łóżek do opalania (zobacz mój wcześniejszy artykuł “NAUKOWY ORGAN DORADCZY DUŃSKIEJ RADY ZDROWOTNEJ KRYTYKUJE MIĘDZYNARODOWĄ AGENCJĘ BADANIA RAKA (IARC)” (http://thetanningguru.com/dutch-health-council-criticizes-iarc )

Wszystkie raporty i zalecenia WHO są oparte na przestarzałych informacjach a nowe badania nie są brane pod uwagę.

Tak samo jak w raporcie IARC z lipca 2009 roku, wszystkie odniesienia w raporcie ICNIRP z 2003 roku są zaczerpnięte z raportów badawczych sprzed roku 2000 (tak naprawdę większość odniesień jest identyczna!). Nic się nie wspomina o ogromnych ilościach badań podjętych w ciągu ostatnich 10 lat, z których wynika, że korzyści z promieniowania UVB przewyższają ryzyko z nim związane w proporcji 1:1000 (lub więcej, według niektórych ekspertów).

Kilka zdań z zaleceń WHO, które odnoszą się do korzyści zdrowotnych wynikających z opalania, jest tak odległe od wszystkiego innego, co zostało zaprezentowane w najnowszych raportach, że byłoby to śmieszne, gdyby sprawa nie była tak poważna.

Na przykład:

“Podczas gdy korzystanie z łóżek opalających może zwiększyć syntezę witaminy D, przede wszystkim ze względu na UVB, dla większości populacji przypadkowe wystawienie na promienie słoneczne w połączeniu z normalnym przyswajaniem witaminy D w pokarmie zapewnia wystarczającą dawkę witaminy D dla zrowia w ciągu całego roku. Jeśli ludzie potrzebują więcej witaminy D niż słońce może zapewnić (na przykład dlatego, że żyją w regionach polarnych), powinna być ona uzupełniana raczej przez odpowiednią dietę, niż przez uzycie łóżek opalających.”

Zostało to napisane jako zalecenie dla światowych rządów w czasie, kiedy istnieje prawie stuprocentowa zgoda na temat tego, że promienie UVB są jedynym naturalnym i bezpiecznym sposobem na zapewnienie ciału możliwości budowania witaminy D. Najlepszym dowodem na to, że witamina D nie została stworzona do przyjmowania ustnego, jest mleko matki, które zawiera wszystkie witaminy i niezbędne dla dziecka składniki oprócz witaminy D. Zostało również zbadane, że promienie UVB dosięgają Ziemi jedynie w bezchmurne (i wolne od zanieczyszczeń) dni, kiedy Słońce jest pod kątem wyższym niż 50⁰ w stosunku do horyzontu, co nie dotyczy wyłącznie „regionów polarnych”. Więcej szczegółów w moim artykule: http://thetanningguru.com/do-you-know-how-to-tan#more-580

Czy kupiłbyś telefon komórkowy, który został wyprodukowany dzisiaj w oparciu o technologię sprzed 10 lat? Pewnie nie, ale większość światowych rządów czyni to właśnie, przyjmując prawa i regulacje oparte na najnowszych zaleceniach WHO.

Okiem eksperta.

Profesor Johan Moan, Starszy Badacz w Radium Hospitalet w Oslo (Norwegia), jeden z najsłynniejszych na świecie ekspertów, którzy propagują korzyści płynące w witaminy D, w swoim liście do władz norweskich z 12 listopada 2009 pisze:

Badania zmieniły moje spojrzenie na łóżka opalające. Dysponując wiedzą, jaką mieliśmy w latach 90. XX wieku, ograniczenia wiekowe były rozsądną rzeczą, ale mając do dyspozycji taka wiedzę, jaką mamy w tej chwili, ograniczenia wieku wydają się nieszczęśliwym pomysłem. Rozwój technologii produkcji łóżek opalających, w połączeniu z norweskimi regulacjami, uczynił ich promieniowanie znacznie słabszym w porównaniu z tym z lat 90., a także w porównaniu z tym dostępnym w wielu innych krajach. Ryzyko poparzenia słonecznego zmniejszyło się dramatycznie w związku z tym. Myślę, że Zarząd Zdrowia powinien skoncentrować się na rozpowszechnianiu informacji, aby upewnić się, że Norwegowie zachowują zdrowy rozsądek, wystawiając się na promieniowanie słoneczne. Słońce jest dobre dla zdrowia w umiarkowanych dawkach i jeśli unikasz oparzeń, wystawianie ciała zarówno na naturalne promienie słoneczne, jak i na to w solarium, będzie dla ciebie dobre, niezależnie od wieku. Powinno sie też brać pod uwagę fakt, że liczba osób poniżej 40 roku życia, którzy cierpią na złośliwą odmianę raka skóry, zmalała od 1990 roku, podczas gdy liczba łóżek do opalania wzrosła.”

Norwegia nie wprowadziła żadnych limitów korzystania z solarium dla osób poniżej 18 roku życia, tak samo jak Holandia i większość innych krajów świata.

Wykres poniżej prezentuje możliwe sposoby, w jakie L'Oreal wpływa na WHO, aby utrzymać wart miliardy dolarów rynek produktów chroniących przed słońcem – rynek, który jeszcze 20 lat temu prawie nie istniał.

Sposoby, w jakie L'Oreal może wpływać na zalecenia WHO, aby zarabiać miliardy na sprzedaży kremów chroniących przed słońcem i samoopalaczy.

Linki:

http://www.who.int/about/en/

http://assembly.coe.int/main.asp?Link=/documents/workingdocs/doc10/edoc12283.htm

http://www.bmj.com/cgi/content/full/340/jun03_4/c2912

http://www.icnirp.de/commission.htm

http://www.inserm.fr/partenaires

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2363574/

http://investing.businessweek.com/research/stocks/people/person.asp?personId=937791&ticker=OR:FP&previousCapId=874249&previousTitle=L'OREAL

http://www.fondation-de-rothschild.fr/spip.php?rubrique1

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog uses premium CommentLuv which allows you to put your keywords with your name if you have had 3 approved comments. Use your real name and then @ your keywords (maximum of 3)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przewiń do góry