Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on vk
Share on tumblr

W lipcu 2009 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) oraz Agencja działająca przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ogłosiły w czasopiśmie medycznym Lancet Oncology oraz innych materiałach prasowych informacje dotyczące klasyfikacji „urządzeń do opalania emitujących promienie UV, jako należących do Grupy 1 – rakotwórczych dla człowieka”.

Wiadomość ta wywołała nową falę artykułów i publikacji w gazetach i czasopismach, a także w programach telewizyjnych na całym świecie. Dziennikarska chęć wywołania sensacji w związku z tą wiadomością spowodowała, że wiele publikacji i programów wyszło daleko poza oryginalne źródło. Wydaje się, że dziennikarze nie zadali sobie trudu, aby temat zgłębić, bo gdyby tak było, z pewnością dowiedzieliby się, że:

Po pierwsze– podstawą ogłoszenia wiadomości w/w Organizacji nie są żadne nowe badania, a jedynie analiza różnych badań przeprowadzonych w latach 90-tych oraz na początku 2000 r., przeprowadzona w lipcu 2006 r. Bliższe zapoznanie się z metodą wspomnianej analizy (na początek wystarczy zajrzeć na stronę: http://www.iarc.fr/en/media-centre/iarcnews/2009/sunbeds_uvradiation.php) pokazuje, że była ona prowadzona na zasadzie przeszukiwania internetowego publikacji naukowych przy użyciu takich kluczowych słów jak „sztuczne promieniowanie UV” • „solaria” • „czerniak” • „rak skóry”.  Nic więc dziwnego, że owa „analiza” przyniosła wiele „dowodów” świadczących o silnych powiązaniach między słowami kluczowymi. Podobnie byłoby gdybyśmy prowadzili wyszukiwanie przy użyciu takich słów jak „woda” i „utonięcie” – z dużą dozą prawdopodobieństwa wyniki wskazałyby silne powiązania oraz dowody, że woda jest w istocie główną przyczyną utonięć, co doprowadziłoby do wniosku, że należy jej unikać.

Po drugie – w analizie pominięto wszelkie badania mówiące o pozytywnym wpływie światła ultrafioletowego (których jest bardzo dużo, a niemal co tydzień dodawane są nowe).

Po trzecie – „Promieniowanie słonecznie” od dawna należy do Grupy 1 czynników rakotwórczych. Podobnie jak wyroby alkoholowe oraz wiele innych środków popularniejszych niż np. gaz musztardowy. Dlatego też, logicznie rzecz biorąc, skoro promieniowanie UV pochodzące ze słońca (przynajmniej część promieniowania dociera na ziemię) oraz promieniowanie z lamp w solariach są praktycznie takie same, promieniowanie UV w solariach powinno należeć do tej samej grupy. Idąc tym tropem, niemal fanatyczne ataki przeciwko korzystaniu z solariów (w połączeniu z agresywną promocją ochrony przeciwsłonecznej i balsamów brązujących bez opalania) wydają się cokolwiek bezsensowne, szczególnie że brak jest rzeczywistych dowodów na poparcie tych protestów.

Adele Green
Prof Adèle Green

Po czwarte – Prezes Grupy Roboczej przy Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, zajmującej się w momencie przeprowadzania analizy badaniami nad sztucznym światłem ultrafioletowym, prof. Adèle Green z Australii, jest sponsorowana przez firmę L’Oreal, największego dostawcę balsamów do opalania oraz samoopalaczy na świecie (zob. poniższe referencje i link: http://www.qimr.edu.au/research/labs/adeleg/index.html).

Wyjaśnia to intensywne i kosztowne działania PR dotyczące „wiadomości” o włączeniu łóżek do opalania do Grupy 1 zagrożeń oraz zalecenia, aby stosować filtry słoneczne i produkty tworzące sztuczną opaleniznę. Nawet wyroby tytoniowe, które z pewnością nie przynoszą zdrowiu żadnych korzyści nie otrzymały tak negatywnego PR, ponieważ w tym wypadku interes firm handlowych jest po stronie palaczy.

Po piąte – WHO nie zmieniła swoich zaleceń z 2005 r. (co jest naturalne, gdyż w tym wypadku nie ma żadnych nowych „dowodów”).

Jednakże, wszystkie powyższe argumenty nie zmniejszają bardzo silnego, negatywnego wpływu ostatniej kampanii PR skierowanej przeciwko opalaniu w solariach. Lekarze i naukowcy, którzy odkryli solidne dowody potwierdzające, że światło UV jest nie tylko zdrowe, ale wręcz konieczne, nie mają za sobą bogatych sponsorów, którzy zajęliby się PR-em, co sprawia, że debata staje się praktycznie jednostronna.

Instytucje rządowe w większości krajów bez protestów przyjęły zalecenia WHO oraz doniesienia mediów, ale jak dotąd nie wydaje się, aby były skłonne rozważyć najnowsze informacje dotyczące zalet światła UV. (Kiedy na przykład, wydane zostaną zalecenia, aby regularnie badać krew pod kątem zawartości witaminy D? Przecież poziom witaminy D jest nawet ważniejszy niż poziom cholesterolu).

Przedstawiciele przemysłu związanego z opalaniem, oraz Wy, drodzy opalający się, musicie wykorzystywać każdą okazję, aby nakłaniać przedstawicieli mediów do podjęcia wysiłków, aby nie przekazywali ślepo jednostronnej opinii na ten temat. Istnieje zbyt wiele raportów dotyczących konieczności zapewnienia światła UV by organizm ludzki mógł prawidłowo funkcjonować, że nie można tych faktów zignorować. W szerokościach geograficznych Europy Północnej (na północ od szerokości geograficznej Paryża), przez większą część roku organizm ludzki nie wytwarza wystarczającej dawki witaminy D pod wpływem działania naturalnego światła słonecznego. Mając na uwadze poważne dowody, że jedynym odpowiednim i bezpiecznym źródłem witaminy D jest światło UV, ciągła kampania skierowana przeciwko opalaniu w solariach może jedynie zaszkodzić zdrowiu ludzi.

Znacznie lepsze skutki oraz równowagę w dyskusji osiągniemy dzięki wspólnemu działaniu oraz promowaniu idei, że umiarkowane, odpowiedzialne i kontrolowane (przez profesjonalistów, a nie rozporządzenia rządowe) opalanie przynosi wiele korzyści.

ODNIES.: Uwaga: Stosowanie filtrów przeciwsłonecznych jest bezpieczną i skuteczną metodą profilaktyki raka skóry.

Wstępny projekt badań nad biomarkerami nowotworowymi 2007;16(10):1921 – 2; Otrzym. 5/25/07; zatwierdz. 6/28/07.

Konflikt interesów: Adele C. Green otrzymuje obecnie fundusze od firm L’Oreal

na projekty badawcze, a naukowcy pracujący przy badaniach są opłacani przez w/w firmę. Pani profesor jest również współautorką kilku cytowanych tu publikacji.

Requests for reprints: Adele C. Green, Queensland Institute of Medical Research,

Royal Brisbane Hospital Post Office, Brisbane, 4029, Queensland, Australia.

Phone: 61-7-3362-0234; Fax: 011-61-7-3845-3503. E-mail: [email protected]

Copyright D 2007 American Association for Cancer Research.

doi:10.1158/1055-9965.EPI-07-0477

Grupa Opracowująca Monografię

Członkowie

B Armstrong—Co-Chair (Australia), E Cardis—Co-Chair (Spain); A Green (Australia); D Krewski, R Mitchel, N Priest (Canada); L Tomašek (Czech Republic); K Baverstock (Finland); J-F Doré, J Hall, L Sabatier (France); M Sokolnikov (Russian Federation); M Hill, M Little, M Marshall, C Muirhead, A Riddell (UK); D Brenner [unable to attend], R Guilmette, D Hoel, D Richardson, R Ullrich (USA)

Konflikt interesów

NP jest pracownikiem, a RM konsultantem firmy Atomic Energy of Canada Ltd. CM otrzymuje dofinansowanie z Brytyjskiego Ministerstwa Obrony. JH otrzymuje dofinansowanie z firmy Electricité de France. AG otrzymuje dofinansowanie od firmy L’Oreal Recherche.

Zaproszeni specjaliści

Brak

2 thoughts on “Najskuteczniejsza kampania czarnego marketingu na świecie?”

  1. Karolina Solanyk

    Solaria mają czarny marketing w mediach i tego sie nie da przebic. Caly czas jakies salony upadają lub usługi opalania nie są głównym celem działalności. Teraz oplaca się mieć solarium wraz gabinetem kosmetycznym i fryzjerskim i oferować różne promocję. Warto mieć system CRM do salonów kosmetycznych (np: ProBeauty lub Soleil ), który pomoże budować relację z klientami.

  2. Pozycjoneria Mariusz Zakrzewski

    Wszystko dlatego, że zrobił się na to bum. A jak na coś jest bum to jest to dobry temat dla mediów. Nie ukrywajmy wielu też z nim przesadzało. Z kolei inni widzieli w tym zło i poniekąd zazdrościli opalenizny, jakże porządanej w Europie, ‚odważniejszym koleżankom, kolegom’. Nie ukrywajmy chodząc na solarium 1-2 w tyg przynosiło ono nic innego jak ładną opaleniznę.

    Jenak kiedy ludzie zaczęli przesadzać powodowało to negatywne skutki: starzenie się skóry, zbyt pomarańczowy kolor skóry, no i pojawianie się róznych schorzen skóry w tym czerniaka czy wysypek. To samo jest od słońca. Prawda jest taka, jakbyśmy jedli cały czas nabiał to według badań Cambpell przeprowadzonych na szczurach będziemy mieli wyższy poziom powstałych komórek nowotworowych wątroby. Np jeżeli chodzi o mleko to żaden ssak go nie pije po okresie dorastania/dojrzewania tylko człowiek… i to w jakich ilościach. Wiecie czemu? 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog uses premium CommentLuv which allows you to put your keywords with your name if you have had 3 approved comments. Use your real name and then @ your keywords (maximum of 3)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przewiń do góry