Wskazówki do opalania UV

opalanie uv wskazówki solarium10 wskazówek jak się opalać – przeczytaj przed następną wizytą w solarium.

Jakiś czas temu zostałem poproszony o napisanie artykułu na temat porad w kwestii opalania UV dla nowego Katalogu Solariów w USA.

Artykuł się spodobał, więc poproszono mnie o opublikowanie go też na EZineArticles.com. Dlatego mogę go upublicznić też tutaj, na The TanningGurus Blog i przetłumaczyć na parę innych języków.

Opalanie w solarium może być cudowne i przynieść dużo dobrego, jeśli wiesz, jak to robić poprawnie.

Oto 10 wskazówek dotyczących opalania UV, które pomogą ci jak najwięcej skorzystać z wizyty w solarium.

Wskazówka 1: Wybierz salon. Wierz albo nie, ale opalanie UV może być jednym z najlepszych zabiegów na skórę i generalnie jedną z najzdrowszych rzeczy, jakie możesz zafundować swojemu ciału. Potrzebujesz jedynie indywidualnej porady, żeby wiedzieć, jak się odpowiednio opalać. Nawet jeśli zastosujesz się do wszystkich wskazówek z tej strony, i tak będziesz potrzebować fachowej porady specjalisty z twojego wybranego solarium. Dlatego wybieraj takie miejsca, gdzie jest odpowiednio przeszkolona obsługa, która może udzielić ci rad. Czystość, nowoczesność wyposażenia, regularna wymiana lamp i ogólna atmosfera to także ważne kwestie, które trzeba wziąć pod uwagę przy wyborze salonu.

Wskazówka 2: Znaj swój rodzaj skóry. Znajomość typu własnej skóry jest bardzo ważna dla dobrych efektów i bezpiecznego opalania. Ilość melanin w skórze oraz cel, który chcesz osiągnąć opalając się, decydują o tym, jaki program opalania i jakie balsamy są dla ciebie najlepsze. Jeśli masz typ skóry nr 2, potrzebujesz wytworzyć więcej melanin, aby otrzymać głębszą opaleniznę. Jeśli twój typ skóry to 3 lub 4, możesz jedynie chcieć pogłębić istniejące już melaniny za pomocą promieni UVA (ale pamiętaj, że nie dostarczą ci one witaminy D).

Wskazówka 3: Wybierz cel, jaki chcesz osiągnąć poprzez opalanie. Czy chcesz, aby twoja skóra miała jak najciemniejszy kolor, czy też wolisz połączenie witaminy D ze zdrowym połyskiem? Może chcesz przygotować skórę do słonecznych wakacji? Opowiedz o swoich celach obsłudze salonu i poproś o odpowiednią poradę.

Wskazówka 4: Który rodzaj promieni UV? Znajdź solarium z łóżkami (i obsługą), które umożliwią ci sprostanie twoim celom. Pamiętaj, że promienie UVA z wysokociśnieniowych lamp jedynie utleniają istniejące już w skórze melaniny i nie produkują witaminy D, ani nie wytwarzają dodatkowej melaniny, aby przygotować skórę do dalszego opalania. Z drugiej strony promienie UVB z niskociśnieniowych lamp stymulują ciało do produkcji zarówno witaminy D, jak i melanin. Ilość UVB w niskociśnieniowych lampach może się różnić. Szukaj łóżek w co najmniej 3% UVB (w stosunku do UVA), aby osiągnąć jak najlepsze efekty w jak najkrótszym czasie. Obsługa salonu powinna umieć cię poprowadzić.

Wskazówka 5: NIE spal skóry! Zawsze pilnuj, aby nie spalić skóry, kiedy opalasz się w solarium (oczywiście to samo dotyczy opalania na słońcu). Nawet jeśli chcesz osiągnąć najciemniejszy możliwy odcień, nie ryzykuj zbyt długiego opalania na zbyt mocnych łóżkach. Musisz pozwolić skórze stopniowo przyzwyczaić się do opalania. Wykorzystaj promienie UVB, aby wytworzyć więcej melanin i stosuj balsamy do opalania z samoopalaczem i innymi zdrowymi dla skóry składnikami, aby zapewnić jej młody i zdrowy wygląd także po wielu latach opalania. Stosuj się do reżimu opalania zaproponowanego przez obsługę solarium, a wszystko powinno być dobrze.

Wskazówka 6: Zawsze stosuj balsamy do opalania! Zawsze stosuj balsamy stworzone specjalnie z myślą o opalaniu w solarium. Rolą takich balsamów jest utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry, dostarczenie przeciwutleniaczy oraz odmłodzenie, a także zapewnienie brązujących samoopalaczy. Dobre balsamy do opalania w solarium powinny mieć porządną bazę nawilżającą (najlepiej aloesową lub z mleczka kokosowego), sporo innych wzmacniających skórę aktywnych składników (najlepiej z silikonem, który wspomoże chłonność skóry) oraz samoopalacze, wspomagające opalanie. Są trzy rodzaje samoopalaczy i każdy z nich działa na swój sposób:

  1. Naturalne samoopalacze (z tyrozyną) – przyspieszają naturalną produkcję melanin.
  2. Samoopalacze z opóźnieniem (z DHA i/lub erytrulozą) – utleniają istniejące melaniny.
  3. Kosmetyczne samoopalacze barwiące – zmieniają odcień skóry na bardziej brązowy (i działają podobnie, jak farba do włosów).

Samoopalacze z opóźnieniem i kosmetyki barwiące działają także bez pomocy światła UV i dlatego są popularne jako balsamy samoopalające.

Balsamy wywołujące mrowienie mogą być ostrożnie stosowane, aby wprowadzić więcej tlenu do procesu opalania.

Pamiętaj – jeśli masz gładką, zdrową i dobrze nawilżoną skórę, która absorbuje promienie UV, sesja opalająca może być dwukrotnie bardziej efektywna niż kiedy twoja skóra jest sucha, pomarszczona i odbija promienie UV. Zawsze kupuj balsam w swoim solarium. Tylko wtedy masz gwarancję jakości i otrzymasz profesjonalną poradę, jak wybrać i stosować preparat odpowiedni dla twojego rodzaju skóry i celów.

Wskazówka 7: Chroń oczy! Podczas sesji opalania zawsze używaj specjalnych okularów. Samo zamykanie oczu nie powstrzyma promieni UV przed uszkadzaniem twojego wzroku. Okulary muszą mieć szerokie spektrum ochrony przeciwko promieniom UVA i UVB. Nawet jeśli wierzysz, że obsługa solarium przestrzega najwyższych standardów higieny, lepiej jest kupić swoje własne okulary. Zwyczajne okulary przeciwsłoneczne nie są odpowiednie do opalania w solarium.

Wskazówka 8: Kiedy brać prysznic? Lepiej jest wziąć prysznic przed sesją opalania niż zaraz po niej. Powód tego jest taki, że kiedy nakładasz balsam opalający, twoja skóra powinna być jak najczyściejsza. Ponadto, jeśli używasz balsamów działających z opóźnieniem i/lub kosmetycznych samoopalaczy, muszą one pozostać na skórze przez co najmniej cztery godziny, aby optymalnie zadziałały.

Wskazówka 9: Poziomo czy pionowo? To głównie kwestia upodobań. Wiele osób preferuje łóżka, ponieważ można się na nich lepiej zrelaksować podczas sesji. Inni wolą kabiny stojące, ponieważ można się w nich poruszać, poprawiając krążenie, aby uzyskać bardziej równomiernie rozłożony kolor, bez białych znaczeń. Wybór należy do ciebie (jeśli twój salon oferuje alternatywę).

Wskazówka 10: Miej wzgląd na innych opalających się. Szybko i efektywnie przygotuj się do sesji i pozbieraj się zaraz po niej. (Ale nie stresuj się, bo opalanie powinno być relaksującym doświadczeniem). Postaraj się ułatwić obsłudze salonu posprzątanie po tobie, wyrzucając wszystkie papiery, puste opakowania po balsamach etc.

Miej na uwadze, że powyższe wskazówki odnoszą się do ciebie tylko wtedy, jeśli twój stan zdrowia jest normalny. Jeśli cierpisz z powodu jakichkolwiek dolegliwości, najlepiej skonsultuj się z lekarzem przed rozpoczęciem opalania w solarium.

Mam nadzieję, że uważasz te wskazówki dotyczące sztucznego opalania za przydatne – jeśli tak, udostępnij je proszę swoim znajomym.

Ten artykuł napisany został przez Gorana Olssona jako wkład w wyjątkowy katalog solariów w USA.

Źródło artykułu: http://EzineArticles.com/?expert=Goran_Olsson

Ten artykuł o wskazówkach na temat sztucznego opalania promieniami UV można pobrać do użytku tutaj: http://EzineArticles.com/6603338

Share
Comments { 0 }

Twoje pytanie o opalanie


pytanie o opalanie

Masz pytanie w związku z opalaniem?

Twoje pytanie o opalanie – i jak uzyskać najlepszą odpowiedź

Masz pytanie związane z opalaniem? Jeśli tak, osobiście odpowiem na wszelkie pytania dotyczące właściwego opalania.

Możesz napisać swoje pytanie jako ogólnodostępny komentarz pod którymkolwiek z artykułów albo wysłać mi prywatną wiadomość przez stronę kontaktową.

Oto przykład pytania od czytelnika thetanningguru.com wraz z moją odpowiedzią poniżej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pytanie o opalanie od: C

Wiadomość: Hej, tak się zastanawiam nad jedną rzeczą. Jeśli mam dość jasną karnację i łatwo się spalam na słońcu, a także pojawiają mi się piegi, to jak mogę zwiększyć moje szanse na opaleniznę? Zmiana diety spowodowała zmniejszenie liczby piegów i poprawienie koloru skóry, ale co jeszcze mogę zrobić, żeby się bardziej opalić, poza stopniowym wystawianiem się na słońce?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witaj C, dziękuję za pytanie o opalanie!

Między wierszami widzę, że Twoim celem jest poprawienie kolorytu skóry i zmiana karnacji na ciemniejszą.

W takim wypadku, oraz biorąc pod uwagę, jak opisujesz swoją karnację (która niemal dokładnie odpowiada typowi 1), zła wiadomość jest taka, że opalanie jest dla Ciebie niewskazane.

Jest też jednak dobra wiadomość: potrzebujesz bardzo krótkiego czasu – mniej niż 10 minut – na słońcu (gdy jest ono wystarczająco wysoko, aby promienie UVB dosięgły Ziemi), aby otrzymać niezbędną dla zdrowia dawkę witaminy D.

Istnieją dwa rodzaje melaniny (białka, które jest produkowane przez skórę jako naturalna ochrona przed promieniami UV). Jeden z nich jest brązowawy – i jego kolor jeszcze się pogłębia pod wpływem promieniowania UV.

Drugi jest różowy i ten się nie zmienia pod wpływem słońca.

Natura obdarzyła Twoją skórę nadmiarem tego drugiego typu melaniny i mniejszą ilością pierwszego (zaledwie tyle, aby starczyło na piegi).

Nie ma żadnego znanego sposobu (przynajmniej znanego mi, a zgłębiam ten temat od dawna!), aby to zmienić.

Nie zmuszaj swojej skóry do opalania, bo możesz poważnie uszkodzić swoje ciało. Ciesz się, że możesz szybko złapać dużo witaminy D, przebywając krótko na słońcu.

Przez resztę czasu trzymaj się w cieniu, chroń skórę pod ubraniem i stosuj lekki balsam ochronny – maksymalnie faktor 15. Przeczytaj też moje ogólne rady na temat opalania.

Stosowanie suplementów także nie na wiele się zda. Aby zmienić koloryt skóry jedząc czerwone i pomarańczowe warzywa i owoce (takie jak marchewki), trzeba by ich zjadać tak dużo, że byłoby to szkodliwe dla wątroby.

Możesz wypróbować balsam z samoopalaczem, który przyciemni nieco Twoją skórę (jak farba do włosów), ale trudno jest znaleźć środek nie zawierający DHA (dihydroksyacetonu), który utlenia ten brązowawy rodzaj melaniny, przyciemniając go.

Ale ponieważ Twoja melanina jest tego różowawego typu, który się nie utlenia, DHA jest bezużyteczny i tylko spowoduje, że Twoja skóra przebarwi się bardzo nierównomiernie.

Mam nadzieję, że odpowiedziałem na Twoje pytanie, nawet jeśli nie była to oczekiwana odpowiedź?

Share
Comments { 0 }

Balsamy do opalania z silikonem – dobre czy złe?

Czy balsamy do opalania z silikonem są dobre?

Ostatnimi czasy silikon stał się popularnym składnikiem wielku produktów do pielęgnacji włosów i skóry. Dzięki temu artykułowi dowiesz się, czym jest silikon, jak działa i jakie korzyści możesz osiągnąć, używając zawierającego silikon balsamu do opalania. Ponadto, jeśli uważasz, lub obiło ci się o uszy, że silikon w niczym nie pomaga, a wręcz może być szkodliwy, w tym artykule znajdziesz więcej informacji na ten temat.

Tak, jest pożyteczny!

Ujmując rzecz krótko: silikon w produktach do pielęgnacji skóry jest pożyteczny, ponieważ buduje na skórze barierę ochronną, która zatrzymuje wewnątrz czynniki nawilżające i inne aktywne składniki, jednocześnie przepuszczając tlen i pozwalając skórze “oddychać”.

Rodzaje silikonu używane w balsamach do opalania są drogimi składnikami. Dlatego znajdziesz go wyłącznie w drogich i ekskluzywnych balsamach. Powoduje to, że producenci tańszych balsamów są bardziej skłonni rozsiewać plotki o szkodliwym działaniu silikonu w wyższej klasy produktach ich konkurentów.

Czytaj dalej, a staniesz się błyskawicznym ekspertem od silikonu w balsamach do opalania.

Czym jest silikon?

Silikony (jest kilka ich rodzajów) zbudowane są z cząsteczek substancji naturalnych – węglowodoru i krzemu.

Na liście składników balsamów do opalania znajdziesz je zazwyczaj jako: dimetykon, polimer usieciowany oraz cyklopentasiloksan.

Dimetykon jest gęściejszym wariantem silikonu, a cyklopentasiloksan lżejszym. Działają w połączeniu, czyniąc silikon gładkim i łatwym do rozprowadzenia, jednocześnie umożliwiając mu tworzenie nawilżającej bariery na skórze.

Zawartość silikonu w balsamach do opalania może się wahać od 5% aż do 30% w najbardziej ekskluzywnych produktach.

Jakie są cechy silikonu i korzyści z nim związane?

W balsamach do opalania silikony spełniają kilka zadań. Są one:

środkami zmiękczającymi i wygładzającymi skórę,

emulgatorami (łączącymi ze sobą składniki normalnie niemożliwe do połączenia),

nośnikami (dostarczającymi i utrzymującymi inne aktywne składniki w skórze),

substancjami nawilżającymi lub pochłaniającymi wilgoć (zmiękczającymi i wygładzającymi zewnętrzną warstwę skóry),

czynnikami zamykającymi (budującymi błonę ochronną na zewnętrznej warstwie skóry, powstrzymującą parowanie wilgoci).

Negatywne plotki na temat silkonu.

W odniesieniu do swojej ostatniej funkcji – “bariery” – silkon jest często niesłusznie uznawany za substancję zatykającą pory, taką jak wiele jego tańszych odpowiedników: uwodorniony olej rycynowy, lanolina czy wazelina. Wszystkie te substancje są zamiennikami silikonu i pochodnymi olejów mineralnych.

Ogromną zaletą silikonu w porównaniu z olejami mineralnymi jest jednak fakt, że przepuszcza on tlen. Silikonowe soczewki hydrożelowe zarówno dzięki wodzie, jak i silikonowi, przepuszczają tlen do oka.

Jest jeszcze jedna przyczyna plotek, dążących do zdyskredytowania silikonu. Wiąże się ona ze złą reputacją, jaką cieszyły się wczesne i prymitywne wersje silikonu, szeroko stosowane w niekontrolowanych zastrzykach, aplikowanych kobietom i mężczyznom, chcącym powiększyć sobie niektóre części ciała.

Certyfikat bezpieczeństwa.

W listopadzie 2006 roku, amerykański FDA (Food & Drug Administration – Urząd do Spraw Jedzenia i Leków), który ustala zasady dotyczące wykorzystywania substancji w celach medycznych i innych, całkowicie zaaprobował silikon jako bezpieczny implant do powięszania piersi.

Ponadto, Panel Ekspertów ds. Recenzowania Składników Kosmetycznych (CIR) uznał dimetykon i pochodne polimery za “bezpieczne do używania w recepturach kosmetycznych”.

“Rolls-Royce” pośród balsamów do opalania.

Devoted Creations z Oldsmar na Florydzie jest światowym liderem w dziedzinie rozwoju nowoczesnych balsamów do opalania, tworzonych w oparciu o wyciąg z aloesu lub mleczko kokosowe, z dużą zawartością drogich i ekskluzywnych silikonów.

Share
Comments { 0 }

Niedobór witaminy D?

Niedobór witaminy D – jak szybko?

Już po słonecznych wakacjach? Masz ładną opaleniznę? Myślisz, że podwyższył ci się poziom witaminy D?

Być może, JEŚLI opalasz się tak, jak opisałem to we wcześniejszym artykule “Czy wiesz, jak się opalać?”.

Niestety większość ludzi nadal stosuje się do komercyjnych (choć głoszonych jako medyczne) zaleceń producentów kremów i balsamów z filtrem: “Zawsze, kiedy przebywasz na słońcu, używaj kremów z filtrem, często wcierając je w skórę”. Możesz już przestać czytać, jeśli słuchasz tej rady, skutecznie pozbawiając swoją skórę możliwości wytworzenia choć trochę witaminy D. Ze zdrowotnego punktu widzenia, można było zaoszczędzić pieniądze wydane na tę wycieczkę w słoneczne miejsce.

Być może masz opaleniznę wywołaną promieniami UVA, które większość balsamów z filtrem przepuszcza, ale jest ona płytka, znika szybko i wysusza skórę, powodując zmarszczki. Ponadto promienie UVA nie wytwarzają witaminy D. Efekt jest więc taki sam, jakby opalać się przez szybę, jako że szkło przepuszcza UVA, ale – tak jak większość kremów przeciwsłonecznych – blokuje zdrowe promienie UVB, które mogą spowodować wytwarzanie witaminy D.

Jednakże, jeśli stosujesz się do rad opisanych w “Czy wiesz, jak się opalać?” i opalasz się w miejscu i czasie, gdy słońce jest odpowiednio wysoko (>50°), nie używasz filtrów i przebywasz na słońcu wystarczająco długo, żeby twoja skóra wytworzyła witaminę D (ale nie tak długo, żeby się spalić), jej poziom w twojej krwi powinien znacznie wzrosnąć.

Pytanie pozostaje, jak szybko po powrocie do domu znowu pojawi się niedobór witaminy D?

Wiele osób wierzy, że porządne opalanie w lecie utrzymuje jej wysoki poziom przez całą zimę. Nawet taki autorytet w kwestii witaminy D jak dr Michael Holick wspomniał w swojej najnowszej książce “Witamina D: trzy kroki do wyleczenia najczęstszych problemów zdrowotnych”, że możemy “zrobić zapasy na zimę”.

Niestety te “zapasy” witaminy D starczają zaledwie na parę tygodni, dopóki znów nie padniesz ofiarą niedoboru witaminy D – chyba, że podejmiesz jakieś działania.

Wiem, bo sprawdziłem to na sobie. Kiedy wróciłem ze słonecznych wakacji do domu (gdzie od połowy sierpnia do połowy maja niemożliwe jest czerpanie promieni UVB ze słońca), poziom witaminy 25(OH)D3 w mojej krwi wynosił 74,5 ng/ml (~186 nmol/l), czyli był dość bezpieczny. Poziom uznawany za niedobór różni się w zależności od źrodła informacji, ale 10 ng/ml (~25 nmol/l) to zdecydowanie za mało, a poziom poniżej 30 ng/ml (~75 nmol/l) jest “niewystarczający”.

Jak dotąd wszystko w porządku. Stosując się do moich własnych rad, osiągnąłem zamierzony efekt (i, jako bonus, dostałem jeszcze ładną, długotrwałą opaleniznę, można powiedzieć – pełny zakres). Kiedy zbadałem krew dwa tygodnie później, poziom witaminy D spadł już jednak do 52,7 ng/ml (~131,5 nmol/l). Opalenizna także zbladła do tego czasu mniej więcej o połowę w porówaniu z początkową.

Ponieważ nie chcę podejmować niepotrzebnego zdrowotnego ryzyka, nadszedł czas, aby powrócić do mojego zwyczaju regularnego (dwa albo trzy razy w tygodniu) i umiarkowanego opalania w solarium. Wiem z doświadczenia, że pozwoli mi to utrzymać na tyle wysoki poziom witaminy D, abym uchronił się przed pospolitym przeziębieniem i grypą, które gnębią większość ludzi w zimie.

Wniosek z tego jest taki, że – przynajmniej jeśli chodzi o mnie – wysoki poziom witaminy D we krwi, osiągnięty poprzez opalanie na naturalnym słońcu, spada w takim samym tempie, w jakim skóra traci swój opalony kolor. Miesiąc bez “dopełniania” w solarium kończy się niedoborem witaminy D. A wraz z nim znacznie wzrasta ryzyko złapania jakiejś choroby.

Share
Comments { 0 }

Holenderska Rada do Spraw Raka wydaje nowe zalecenia odnośnie słońca

Przez wiele lat Holenderska Rada do Spraw Raka, tak samo jak jej odpowiedniki w innych krajach, zalecała ludziom, aby trzymali się z daleka od opalania w samo południe i zawsze używali kremów z filtrem.

Wszystkie te instytucje były jednak wprowadzane w błąd przez zawyżone statystyki zachorowań na czerniaka, dostarczane im przez dermatologów zatrudnianych przez koncerny kosmetyczne. (Przeczytaj mój artykuł “ich-zadaniem-jest-poprawa-naszego-zdrowia-ale-czy-po-czyms-takim-mozemy-im-zaufac“)

Producenci chemicznych kremów i balsamów z filtrem (z których największy to francuski L’Oreal) odnotowywali wzrost sprzedaży proporcjonalny do poszerzania się grupy ludzi straszonych czerniakiem przez “obłaskawionych” dermatologów.

Jednak szczęśliwie dla ludzkości, a przynajmniej dla jej części zamieszkałej w Holandii, niektórzy członkowie Holenderskiej Rady do Spraw Raka wydają się mieć nieco szerszy pogląd niż ci, którzy skoncentrowali się wyłacznie na raku skóry.

Ich wcześniejsze zalecenie, aby unikać słońca w południe i zawsze stosować filtry, doprowadziło do zwiększenia się liczby ludzi cierpiących na niedobór witaminy D.  To spowodowało gwałtowny wzrost zachorowań na wszystkie typy raka.

Nowe zalecenie, aby wystawiać ramiona, dłonie i twarz na promienie słoneczne przez 13-30 minut przed godziną 15:00 każdego dnia, jest oparte na tym, że promienie UVB, których źródłem jest słońce, wnikają w skórę i produkują witaminę D w najbardziej naturalny sposób.  Tyle, jeśli chodzi o teorię.

W praktyce musimy też wziąć pod uwagę pory dnia i roku, kiedy promienie UVB w ogóle są w stanie dosięgnąć Ziemi.

Decydują o tym przede wszystkim dwa czynniki:

  • Warstwa ozonowa, która odbija promienie UVB, jeśli docierają one pod kątem mniejszym niż 50 stopni w stosunku do horyzontu.
  • Przeszkody, takie jak chmury czy zanieczyszczenia, które stają im na drodze.

Zamieszczony niżej film pokazuje, jak obliczyć pierwszy z czynników – pod jakim kątem znajduje sie Słońce w stosunku do horyzontu.

Z obliczeń wynika, że jeśli znajdujesz się w Amsterdamie, promienie UVB mogą cię dosięgnąć jedynie w okresie od 25 kwietnia do 20 sierpnia.   W środku lata (25 czerwca) kąt pomiędzy Słońcem a horyzontem jest większy niż 50 stopni od 10.20 rano do 3 po południu, a im bliżej początku lub końca “pory UVB”, tym ten czas jest krótszy.

Inne miejsca, w których pory roku układają się podobnie jak w Amsterdamie (tzn. leżące mniej więcej na tej samej szerokości geograficznej) to: Berlin, Warszawa, Mińsk oraz Lipieck, Irkuck i Czyta w Rosji.

Przez resztę roku, od 20 sierpnia do 25 kwietnia, Holendrzy – jak i wszyscy inni – mogą stosować się do nowych zaleceń Rady i ograniczać ryzyko zachorowania na raka jedynie opalając się w solarium.

Zatem nie słuchaj fałszywych rad dawanych przez tych, którzy pracują na zlecenie producentów kremów z filtrem.  Idź poszukać witaminy D, gdzie się da.  Tylko pamiętaj, żeby nie przedawkować i nie spalić skóry.  Jeśli posłuchasz moich rad zawartych w artykule “Do You Know How To Tan?“, możesz odnieść wszelkie możliwe korzyści z opalania, unikając zarazem jego skutków ubocznych.

Obejrzyj film, żeby dowiedzieć się, jak obliczyć “porę UVB” w twoim miejscu zamieszkania.

Share
Comments { 0 }

Ich zadaniem jest poprawa naszego zdrowia – ale czy po czymś takim możemy im zaufać?

Według strony internetowej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):  “WHO jest w ramach ONZ organem kierującym i koordynuującym kwestie zdrowotne, odpowiedzialnym za przewodnictwo w dziedzinie globalnych problemów zdrowotnych, kształtowanie planów badawczych, ustalanie norm i standardów, wyznaczanie opartych na dowodach kierunków światowej polityki zdrowotnej, wspieranie poszczególnych państw oraz monitorowanie i ocenę trendów zdrowotnych.”

A jednak niedawno zobaczyliśmy wyraźny przykład, a za chwilę zobaczymy kolejny, na to, że zalecenia WHO nie zawsze muszą brać pod uwagę dobro ludzi, ale raczej korzyści niektórych farmaceutycznych i kosmetycznych firm.

“Pandemia świńskiej grypy”.

Najnowszy raport, opublikowany na łamach British Medical Journal, wyjawia, że najważniejsi naukowcy, którzy przekonali WHO, aby ogłosić epidemię grypy H1N1 światową pandemią, byli finansowo związani z koncernami farmaceutycznymi, czerpiącymi zyski ze sprzedaży szczepionek. Raport ten upublicznia ukryte zależności, które doprowadziły WHO do ogłoszenia pandemii, przynoszącej milardy dolarów zysku producentom szczepionek.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, które przygotowuje swój własny raport na temat zaleceń WHO odnośnie “świńskiej grypy”, krytykuje podejście WHO: “Zgromadzenie Parlamentarne jest zaniepokojone sposobem, w jaki pandemia grypy H1N1 została potraktowana, nie tylko przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), ale również przez odpowiedzialne władze, zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i poszczególnych krajów.” Dalej wyjaśnia, że działania podjęte przez WHO doprowadziły do “zmarnowania znacznych sum publicznych pieniędzy, a także do rozprzestrzenienia się nieuzasadnionych obaw na temat zdrowia, z którymi musiało zmierzyć się europejskie społeczeństwo.”

A teraz, mając w pamięci te istotne wskazówki na temat mało przejrzystych zwyczajów WHO, przyjrzyjmy się najnowszym zaleceniom Organizacji odnośnie łóżek opalających (Zestawienie Nr 287, korekta międzyokresowa, kwiecień 2010 “Łóżka opalające, opalanie i naświetlanie promieniami UV”).

Rodzinne brudy prane publicznie (a przynajmniej ich część).

Skandal, rozgrywający się wokół rodzinnej fortuny firmy L’Oreal, w którym brudy największej na świecie firmy kosmetycznej są prane publicznie we francuskich sądach, pokazuje, że koncernowi nie jest obcy obyczaj “wpływania” na urzędników administracji publicznej. I zamierzam, jeśli nie całkowicie udowodnić, to przynajmniej przedstawić bardzo jasne dowody na to, że L’Oreal mógł “pomagać” WHO, tworząc jedocześnie wart milardy dolarów rynek dla swoich produktów chroniących przed słońcem.

Trzy grupy, które odpowiadają za raporty i statystyki.

Skuteczna kampania przeciwko opalaniu (zarówno w solarium jak i na powietrzu) jest napędzana raportami przedstawianymi głównie przez trzy grupy: Międzynarodową Agencję Badania Raka (IARC), będącą częścią WHO, Międzynarodową Komisję ds. Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym (ICNIRP) oraz Eurpejskie Stowarzyszenie Dla Ochony Przed Rakiem Skóry (EUROSKIN).

Przyjrzyjmy się więc nieco bliżej każdej z tych organizacji i temu, skąd ich liderzy otrzymują swoje fundusze.

Numery przy nazwiskach odnoszą się do numerów na wykresie.

Jak pokazałem w moim poprzednim artykule pt. “Najskuteczniejsza kampania czarnego marketingu na świecie?”, w 2006 roku L’Oreal Recherché sponsorował “badanie” przeprowadzone przez Adéle Green1), wówczas przewodniczącą IARC, na podstawie którego został przedstawiony raport na temat łóżek do opalania jako “rakotwórczych dla ludzi”.

W internecie szybko można znaleźć informację, że J.P. Césarini2), jeden z naukowych liderów ICNIRP, jest członkiem “Fondation De Rothschild”, której dyrektor, Jean-Pierre Meyers3), jest przypadkiem wiceprezydentem L’Oreal i mężem Françoise Bettencourt-Meyers4), córki “najbogatszej kobiety we Francji”, Liliane Bettencourt5), “Madame L’Oreal” we własnej osobie. Césarini ma także związki z INSERM (patrz niżej) poprzez swoje badania dla “Laboratoire de Recherche sur les Tumeurs de la Peau Humaine”.

Aby jeszcze pogorszyć sprawę, były prezydent i założyciel, a teraz emerytowany członek zarządu ICNIRP, Michael Repacholi6) z Australii, swojej pracy dla WHO w związku z polem elektromagnetycznym w nadajnikach radiowych zawdzięcza reputację konsultanta, który połączył swoje interesy handlowe ze sprawami WHO (http://www.iddd.de/umtsno/puzmud.htm)

Dodatkowe poszukiwania wyjawiają, że trzecia organizacja wymieniona w zaleceniach WHO, EUROSKIN z siedzibą w Niemczech, została założona (i utrzymywana finansowo) przez wielką organizację francuską, zajmującą się niemal każdym aspektem francuskiej medycyny – INSERM (Institut national de la santé et de la recherché médicale). Wygląda to niewinnie, dopóki nie zobaczymy, że jednym z jej sponsorów (i to zapewne nie najmniejszych!) jest “Foundation Bettencourt Schueller”, prywatna fundacja Liliane Bettencourt, której Jean-Pierre Meyers jest także dyrektorem. Pierwszy przewodniczący EUROSKIN, Jean François Doré7), przybył z kwatery głównej INSERM w Lyonie, a nowy przewodniczący, Mathieu Boniol8 ), także z INSERM, jest statystykiem, odpowiedzialnym za dane stanowiące podstawę zeszłorocznego błędnego raportu IARC.

Częścią wspólną wszystkich raportów (oprócz polowania na czarownice skierowanego przeciw fanom opalania) jest jawna promocja produktów chroniących przed promieniami słonecznymi, co nie jest zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ich autorzy zostali opłaceni przez L’Oreal.

Mamy więc dwa uderzające przykłady tego, jak organizacja taka jak WHO może zostać wykorzystana dla prywatnych interesów, które są całkowicie przeciwne temu, co WHO deklaruje jako swoje cele.

Większość rządów zachowuje się jak owce w stadzie (bez własnych ekspertyz, z lenistwa), ale niektóre potrafią się przeciwstawić.

A większość rządów podąża za zaleceniami WHO jak owce w stadzie, nie odwołując się do własnych badań, czy nawet zdrowego rozsądku.

Według moich informacji, tylko dwa europejskie rządy miały cywilną odwagę, żeby przeciwstawić się WHO.

Mam tu na myśli polskiego Ministra Zdrowia, któremu udało się zaoszczędzić miliony należące do polskich podatników, odmawiając zakupu szczepionki przeciwko “świńskiej grypie”, zalecanej przez WHO. http://www.youtube.com/watch?v=RhZesZe33cw

Drugim przypadkiem jest duński rząd, który przeciwstawił się zaleceniom WHO na temat łóżek do opalania (zobacz mój wcześniejszy artykuł “NAUKOWY ORGAN DORADCZY DUŃSKIEJ RADY ZDROWOTNEJ KRYTYKUJE MIĘDZYNARODOWĄ AGENCJĘ BADANIA RAKA (IARC)” (http://thetanningguru.com/dutch-health-council-criticizes-iarc )

Wszystkie raporty i zalecenia WHO są oparte na przestarzałych informacjach a nowe badania nie są brane pod uwagę.

Tak samo jak w raporcie IARC z lipca 2009 roku, wszystkie odniesienia w raporcie ICNIRP z 2003 roku są zaczerpnięte z raportów badawczych sprzed roku 2000 (tak naprawdę większość odniesień jest identyczna!). Nic się nie wspomina o ogromnych ilościach badań podjętych w ciągu ostatnich 10 lat, z których wynika, że korzyści z promieniowania UVB przewyższają ryzyko z nim związane w proporcji 1:1000 (lub więcej, według niektórych ekspertów).

Kilka zdań z zaleceń WHO, które odnoszą się do korzyści zdrowotnych wynikających z opalania, jest tak odległe od wszystkiego innego, co zostało zaprezentowane w najnowszych raportach, że byłoby to śmieszne, gdyby sprawa nie była tak poważna.

Na przykład:

“Podczas gdy korzystanie z łóżek opalających może zwiększyć syntezę witaminy D, przede wszystkim ze względu na UVB, dla większości populacji przypadkowe wystawienie na promienie słoneczne w połączeniu z normalnym przyswajaniem witaminy D w pokarmie zapewnia wystarczającą dawkę witaminy D dla zrowia w ciągu całego roku. Jeśli ludzie potrzebują więcej witaminy D niż słońce może zapewnić (na przykład dlatego, że żyją w regionach polarnych), powinna być ona uzupełniana raczej przez odpowiednią dietę, niż przez uzycie łóżek opalających.”

Zostało to napisane jako zalecenie dla światowych rządów w czasie, kiedy istnieje prawie stuprocentowa zgoda na temat tego, że promienie UVB są jedynym naturalnym i bezpiecznym sposobem na zapewnienie ciału możliwości budowania witaminy D. Najlepszym dowodem na to, że witamina D nie została stworzona do przyjmowania ustnego, jest mleko matki, które zawiera wszystkie witaminy i niezbędne dla dziecka składniki oprócz witaminy D. Zostało również zbadane, że promienie UVB dosięgają Ziemi jedynie w bezchmurne (i wolne od zanieczyszczeń) dni, kiedy Słońce jest pod kątem wyższym niż 50⁰ w stosunku do horyzontu, co nie dotyczy wyłącznie “regionów polarnych”. Więcej szczegółów w moim artykule: http://thetanningguru.com/do-you-know-how-to-tan#more-580

Czy kupiłbyś telefon komórkowy, który został wyprodukowany dzisiaj w oparciu o technologię sprzed 10 lat? Pewnie nie, ale większość światowych rządów czyni to właśnie, przyjmując prawa i regulacje oparte na najnowszych zaleceniach WHO.

Okiem eksperta.

Profesor Johan Moan, Starszy Badacz w Radium Hospitalet w Oslo (Norwegia), jeden z najsłynniejszych na świecie ekspertów, którzy propagują korzyści płynące w witaminy D, w swoim liście do władz norweskich z 12 listopada 2009 pisze:

Badania zmieniły moje spojrzenie na łóżka opalające. Dysponując wiedzą, jaką mieliśmy w latach 90. XX wieku, ograniczenia wiekowe były rozsądną rzeczą, ale mając do dyspozycji taka wiedzę, jaką mamy w tej chwili, ograniczenia wieku wydają się nieszczęśliwym pomysłem. Rozwój technologii produkcji łóżek opalających, w połączeniu z norweskimi regulacjami, uczynił ich promieniowanie znacznie słabszym w porównaniu z tym z lat 90., a także w porównaniu z tym dostępnym w wielu innych krajach. Ryzyko poparzenia słonecznego zmniejszyło się dramatycznie w związku z tym. Myślę, że Zarząd Zdrowia powinien skoncentrować się na rozpowszechnianiu informacji, aby upewnić się, że Norwegowie zachowują zdrowy rozsądek, wystawiając się na promieniowanie słoneczne. Słońce jest dobre dla zdrowia w umiarkowanych dawkach i jeśli unikasz oparzeń, wystawianie ciała zarówno na naturalne promienie słoneczne, jak i na to w solarium, będzie dla ciebie dobre, niezależnie od wieku. Powinno sie też brać pod uwagę fakt, że liczba osób poniżej 40 roku życia, którzy cierpią na złośliwą odmianę raka skóry, zmalała od 1990 roku, podczas gdy liczba łóżek do opalania wzrosła.”

Norwegia nie wprowadziła żadnych limitów korzystania z solarium dla osób poniżej 18 roku życia, tak samo jak Holandia i większość innych krajów świata.

Wykres poniżej prezentuje możliwe sposoby, w jakie L’Oreal wpływa na WHO, aby utrzymać wart miliardy dolarów rynek produktów chroniących przed słońcem – rynek, który jeszcze 20 lat temu prawie nie istniał.

Sposoby, w jakie L’Oreal może wpływać na zalecenia WHO, aby zarabiać miliardy na sprzedaży kremów chroniących przed słońcem i samoopalaczy.

Linki:

http://www.who.int/about/en/

http://assembly.coe.int/main.asp?Link=/documents/workingdocs/doc10/edoc12283.htm

http://www.bmj.com/cgi/content/full/340/jun03_4/c2912

http://www.icnirp.de/commission.htm

http://www.inserm.fr/partenaires

http://www.euroskin.eu/about/board-of-directors/index.html

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2363574/

http://investing.businessweek.com/research/stocks/people/person.asp?personId=937791&ticker=OR:FP&previousCapId=874249&previousTitle=L’OREAL

http://www.fondation-de-rothschild.fr/spip.php?rubrique1

Share
Comments { 0 }

Co jeśli …

Co jeśli …

A co, jeśli istniałoby „CUDOWNE LEKARSTWO”? Możnaby:

! Obniżyć zachorowania na jedną z ponad 60 różnych typów chorób, m.in.:

• Większość rodzajów raka (w tym raka skóry (Melanoma))
• Choroby serca
• Stwardnienie rozsiane (SM)
• Cukrzycę typu I
• Gruźlicę(TB)
• Krzywicę (niską gęstość kości)

! Korzystać z niego przynajmniej przez 6 miesięcy w roku a dzięki bezpiecznej technologii także przez resztę roku

! Odnotowywać poważne skutki uboczne tylko w przypadku:

• Przedawkowania lub nie dostosowania się do zaleceń podanych „na opakowaniu”.
• Zastosowania go u osób o typie skóry 1 lub z dużą ilością (>100) plam wątrobowych na ciele.

Ponadto, owo „cudowne lekarstwo”:

! Spowodowałoby zniknięcie zwapnień, stwardnień i usztywnień naczyń krwionośnych

! Zapewniłoby optymalną wydajność systemu odpornościowego, wystarczającą, aby zwalczyć takie infekcje jak przeziębienie czy sezonowa grypa.

! Wzmocniłoby zęby

! Przyczyniło się do poprawy nastroju

! Wzmocniło mięśnie

! Poprawiło przemianę materii

CZYŻ NIE WSZYSCY CHCIELIBY ZAŻYWAĆ TAKIE LEKARSTWO? Czytaj dalej … Continue Reading →

Share
Comments { 0 }

Polecamy książkę dla wielbicieli opalania pt The Healing Sun

Polecamy książkę dla wielbicieli opalania pt.”The Healing Sun – Sunlight and Health in the 21st Century” (Uzdrawiające słońce – światło słoneczne a zdrowie w XXI wieku) autorstwa Richarda Hobdaya

Każdy, kto wciąż ma wątpliwości co do uzdrawiającego i profilaktycznego działania światła słonecznego (w tym także światła UV) powinien przeczytać tę książkę.

Publikacja przedstawia inną perspektywę niż ta w aktualnie prowadzonej przez Światową Organizację Zdrowia fanatycznej kampanii przeciwko opalaniu, sponsorowanej przez dużych producentów kosmetyków chroniących przed promieniowaniem UV. Zastanawiają się Państwo zapewne, czy organizacja te rzeczywiście służy nam najlepszą poradą dotyczącą prowadzenia zdrowego stylu życia.

Przykładowe zdjęcia opublikowane w w/w książce:
hobday_fig_12

A oto co można przeczytać na tylnej stronie okładki:
Rasa ludzka ewoluowała pod słońcem, a przez tysiące lat żyła w harmonii z jego ciepłem i światłem. Jednak w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat straciliśmy ten bliski kontakt ze słońcem i jego uzdrowicielską mocą. Zaczęliśmy się go obawiać.
Słońce ma ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia i zdrowia. Czy wiedzieli Państwo, że:
• projektowanie i budowa domów oświetlanych światłem słonecznym może pomóc w profilaktyce wielu chorób, sprawia, że czujemy się szczęśliwsi i oszczędzamy energię
• światło słoneczne może pomóc w zapobieganiu i leczeniu wielu popularnych, a często śmiertelnych chorób takich jak rak piersi, choroby serca, stwardnienie rozsiane i osteoporoza
• przed wynalezieniem antybiotyków z powodzeniem wykorzystywano światło słoneczne, aby przyspieszać gojenie się ran
• umiarkowane opalanie się w ciągu roku jest lepsze niż całkowite unikane słońca
• nagłe dawki silnego promieniowania słonecznego są nienaturalne i niebezpieczne, a ochronę należy tworzyć stopniowo
• światło słoneczne wczesnym rankiem, przy niskiej temperaturze ma szczególnie korzystny wpływ na organizm
• słoneczne sale szpitalne stwarzają lepsze warunki do leczenia osób z depresją kliniczną
• przedłużające się narażenie organizmu na działanie sztucznego światła skutkuje ogromnym stresem
• wiele osób może narażać swoje zdrowie na szwank ze względu na brak światła słonecznego
• istnieje duża ilość historycznych i współczesnych dowodów potwierdzających, że umiarkowane opalanie jest znacznie bardziej korzystne niż do tej pory uważaliśmy.

Światło i ciepło słoneczne są niezbędne w przyrodzie. Ludzie także stanowią część przyrody i potrzebują światła słonecznego, aby utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie, witalność i poczucie szczęścia. Książka wyjaśnia w jaki sposób i dlaczego powinniśmy znowu wpuścić światło słoneczne do naszego życia — w bezpieczny sposób! Autor opisuje w jaki sposób wykorzystywano kiedyś światło słoneczne w profilaktyce i leczeniu chorób, a także jak może nas ono leczyć i wspomagać w przyszłości.

Richard Hobday, MSc, PhD jest członkiem Brytyjskiego Rejestru Lekarzy. Studiował także tradycyjną medycynę chińską oraz programy ćwiczeń w Chinach. Dr Hobday posiada wieloletnie oświadczenie  zakresie projektów solarnych w budynkach, jest także autorytetem w dziedzinie historii leczenia światłem słonecznym.

Książkę można kupić w internetowej księgarni Amazon klikając w poniższy link:

Healing Sun: Sunshine and Health in the 21st Century

Share
Comments { 0 }

Odkrywamy tajemnice balsamów do opalania

Odkrywamy tajemnice balsamów do opalania

Doskonale wiadomo, że ładniejszy kolor opalenizny (zarówno w solarium jak i na słońcu) uzyskamy stosując balsam do opalania. Ale czy naprawdę wiecie, co nakładacie na skórę oraz co sprawia, że dany balsam jest dobry?
Przeczytaj ten wpis, w którym odkryję tajemnice skrzętnie skrywane przez producentów balsamów. Te tajemnice będą Twoimi wskazówkami podczas kolejnych zakupów balsamów do opalania do własnego użytku lub do sprzedaży w salonie. Continue Reading →

Share
Comments { 0 }

Witajcie fani opalania!

Witajcie fani opalania!

Nie będę zaprzeczał – jestem fanem opalania. Uwielbiam się opalać, ale ważne są dla mnie także kwestie związane z Waszym opalaniem. Dlatego też postanowiłem założyć ten blog, aby móc dzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat opalania oraz najlepszymi sposobami na opalanie zarówno w solarium, jak i na słońcu.

W większości będę pisał o balsamach do opalania. Od kilku lat specjalizuję się bowiem w tym temacie. Chcę opowiedzieć Wam o składnikach balsamów, ich jakości oraz doborze odpowiedniego produktu zależnie od indywidualnych potrzeb osoby opalającej się.

Kampania „czarnego marketingu” prowadzona przez dermatologów sponsorowanych przez dużych producentów chemicznych filtrów słonecznych to kolejny temat, który chciałbym poruszyć.

Nie będę ukrywał, że jestem związany z firmą Devoted Creations oraz ich działającym na terenie Europy sklepem internetowym: www.lotionsdirect.com. Z powodów, które poznacie czytając mój blog, uważam firmę Devoted Creations za dużo lepszą od innych.

W ramach wprowadzenia w świat wyrobów Devoted Creations możecie otrzymać informacje na temat doboru odpowiedniego balsamu do opalania. Wystarczy podać swoje imię oraz adres e-mail TUTAJ:

Share
Comments { 0 }
WordPress SEO